Autor |
Wiadomość |
<
Pokój Życzeń
~
A kogo chcielibyście...? ;>
|
Czy w ogółe chcielibyście kogoś uśmiercić? |
Tak |
|
100% |
[ 20 ] |
Nie mam zdania |
|
0% |
[ 0 ] |
Nie |
|
0% |
[ 0 ] |
|
Wszystkich Głosów : 20 |
|
 |
|
Wysłany:
Czw 16:25, 12 Lis 2009
|
|
|
Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 286
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
A Sirius odwździęczyłaś się jakoś tym koleżankom? ;>
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany:
Nie 17:16, 27 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 139
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
byłam wtedy mega wsciekła chciałam iśc do domu
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pon 0:11, 28 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lublin
|
|
ja płakałam po śmierci Dumbledora, Syriusza, Hedwigi (uwielbiałam tą sowę chociaż mało o niej wspominano) i Zgredka. I strasznie mnie ruszyła opowieść o tej rybce którą podarowała Lily Horacemu w filmie tylko niestety nie pamiętam czy w samej książce też była o tym mowa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pon 0:22, 28 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 862
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Pszczyna^^
|
|
niee... w książce nic nie było o rybce wydaje mi się... ale w filmie to owszem;> cudne to było;> i smieszna ta scena jak Harry łyknął Feliksa i poszedł do Hagrida xD jakby co najmniej się opił xD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pon 0:25, 28 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lublin
|
|
ja w kinie mało nie padłam śmiałąm się strasznie z bratem że Harry wreszcie smakuje życia pije ćpa czy kto to wie co robi
ale na tej scenie z tą rybką to wymiękłam a najgorsze było to chyba głupie "puf" rozwaliło mnie to bo taka myśl mnie naszła jak niewiele trzeba żeby coś się skończyło
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pon 0:43, 28 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 862
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Pszczyna^^
|
|
tak... to puf właśnie... oglądałam tę scenę chyba z tysiąc razy i za każdym czułam to samo... straszny smutek i pustkę po stracie Lily i Jamesa.... albo gdy przypomniałam sobie jak w pierwszej części Harry zobaczył ich w Ain Eingarp... albo w trzeciej ... gdy Syriusz i Lupin opowiadali, że woleli by zginąć niż zdradzić przyjaciół... czy też w czwartej części... jak rodzice Harry'ego pojawili się po złączeniu rózdżek... najgorzej było ze mną chyba jednak po przeczytaniu Insygniów Śmierci... kiedy Harry będa juz w Zakazanym Lesie odwrócił kamień wskrzeszenia i cała czwórka się pojawiła... i jak Potter wtedy ich przepraszał... wtedy uświadomiłam sobie jak straszne musiało być jego życie bez rodziców.... jak bardzo cierpiał, gdzy stracił Syriusza, którego znał ledwie ponad 2 lata... i jak okropnie się czuł widząc na posadzce Wielkiej Sali ciało Remusa...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pon 0:48, 28 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lublin
|
|
ja miliony razy czytałam ten fragment z zakazanego lasu albo to jak Harry był w dolinie godryka na grobie rodziców albo ten list do Syriusza od Lily to jak opisuje jak Harry uczy się latać na malutkiej miotełce poprostu takie sytuacje mnie rozbrajają i są lepsze niż jaki kolwiek denny wyciskacz łez bo tu płacze sie nie dlatego bo ktoś napisał to specjalnie zeby cos na nas wymóc to sa nasze emocje bo znamy historię bo wiemy jak dużo poświęcono poprostu kochamy ten świat kurcze nie wiem co sie ze mną dzieje taka sentymentalna się robię
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pon 1:00, 28 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 862
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Pszczyna^^
|
|
dokładnie^ ja czytałam każdą ksiązke i oglądałam każdy film po kilka razy, a i tak zawsze towarzyszą mi takie emocje, że aż sama się sobie dziwie^ jak Harry stał nad grobem rodziców to chyba płakałam najbardziej^^ i kiedy czytałam to kolejny raz to znów płakałam, choć wiedziałam, że wkońcu zwycieży... to trudno było mi sie pogodzić, że oni odeszli^ ten grób, a potem ich zniszczony dom, yo było jakby urzeczywistnieniem tego o czym czytało się przez 6 części... i było niezbitym dowodem na to jak bardzo wspaniałymi ludźmi byli Potterowie...
"Ale oni nie żyją, pomyślał Harry, oni odeszli na zawsze. Te puste słowa nie mogły zmienić faktu, że zmurszałe szczątki jego rodziców spoczywają właśnie tutaj, pod tym kamieniem, pod śniegiem, obojętne na wszystko, pozbawione świadomości. Łzy popłynęły, zanim zdołał je powstrzymać, gorące, lecz natychmiast zamarzające na twarzy, ale cóż za sens ocierać je albo udawać, że nie płyną? Pozwolił im płynąć, zacisnąwszy mocno wargi, patrząc na gruby kożuch śniegu ukrywający przed nim miejsce, w którym spoczywały szczątki Lily i Jamesa, z których teraz zostały zapewne tylko kości albo proch, nie wiedzących, że ich syn stoi tak blisko, z sercem łomocącym w piersiach, żywy, bo oni za niego umarli, i pragnący w tej chwili, by pod tym śniegiem spać wiecznym snem razem z nimi."
piekne słowa;(((((
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pon 1:10, 28 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lublin
|
|
to jest własnie magia tej książki jak dla mnie bo nie ważne ile razy sie ją czyta zawsze mnie wzrusza, rozśmiesza i podnosi na duchu. Jako mała dziewczynka kochałam w niej jedynie czary ale z biegiem czasu zaczełąm doceniać bohaterów, sytuacje, miejsca czy wydarzenia. Pokochałam ten cały magiczny świat i dzięki niemu przetrwałam wiele trudnych chwil po odejściu bliskich bo zawsze wtedy podnosił mnie na duchu mogłam preczytać jak Harry sobie radzi ile razy ma gorzej ode mnie ja przecież mam rodziców on ich nawet nie pamieta a opiekuje sie nim okropne wójostwo zawsze tez imponował mi jego upór i miłośc jaką w sobie miał to jak szanował przyjaciół i jak bardzo był im wierny. A co do 7 części to jeszcze moim zdaniem napis na nagrobku chyba jest fenomenem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pon 1:18, 28 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 862
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Pszczyna^^
|
|
mnie najbardziej zawsze imponowała jego odwaga... oraz to, ze mimo wszystko nigdy się nie poddał... że trwał w swoich przekonaniach mimo wszystkiego co go spotkało... że cały czas pozostawał wierny swym ideałom i że tak jak jego Rodzice potrafił oddać życie za przyjaciól...;>
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 17:26, 29 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 03 Wrz 2009
Posty: 465
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Nie chciałabym psuć atmosfery, ale to chyba nie ten temat nieprawdaż To chyba do tematu Zapamiętane
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 17:42, 29 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 862
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Pszczyna^^
|
|
no tak, ale wtedy jeszcze tego tematu nie było Anula^
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Śro 11:35, 14 Lip 2010
|
|
|
Dołączył: 09 Lip 2010
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Płock
|
|
Ja też myślę, że jeżeli kogoś uśmiercić to najpierw Jas, a najlepiej całą rodzinę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Sob 12:35, 24 Lip 2010
|
|
|
Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 395
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
O tak Jas pójdzie na pierwszy ogień^^
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Sob 13:06, 24 Lip 2010
|
|
|
Dołączył: 10 Lip 2010
Posty: 657
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zambrów
|
|
Także jestem za Jas, ale wydaje mi się, że patrząc przez pryzmat tego co się stało w ostatniej notce to będzie to Sheryl.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|